piątek, 13 czerwca 2008

Mewy skończone.



Dziś mogę się pochwalić ,
 że wczoraj miałam dobry dzień od samego rana. 
Przed piątą rano wrócił bardzo zmęczony ,ale zadowolony mój synuś z pielgrzymki.
 Od 7.00 do 19.00 miałam dyżur spokojny jak nigdy.
Wczoraj też skończyłam haft na torbę i zaczęłam na kosmetyczkę. 
 

Mewy latają , a dzięki mojej wyobraźni już słyszę ich skrzeczenie
 
 
 
Od rana mam pod opieką yorki siostry, są urocze i kochane. 
Ja to taka psia mama, uwielbiam psy.
A oto Łukasz już dziś wypoczęty i po szkole bawi się z psami i mój Nero mimo, że jest zazdrosny godzi się na gości w domu.
 
 

 Przesadziłam moje calle i umieściłam je za oknem , niech też mają trochę słońca. Tym co pytali czy są to rośliny jednoroczne odpowiadam: nie, nie są to rośliny jednoroczne. Są zielone i kwitną do października, potem trzeba je zasuszyć na zimę. Po zimowym spoczynku w kwietniu zaczynamy podlewać i puszczają piękne zielone, w białe cętki liście. Zainteresowanym dodam, że jest to kwiat, który lubi bardzo dużo wody i świetnie nadaje się do oczek wodnych.


 Zmienił się nieco wygląd bloga , na próbę wstawiłam nieco większe zdjęcia - wydaje mi się , że są bardziej czytelne.

środa, 11 czerwca 2008

Mój przyjaciel - pies.





Piękna pogoda sprzyja spacerom , nie wyszywaniu. 
Jednak dziś popołudniu przyszła wielka burza i ulewa ,więc udało mi się zrobić marne kilka krzyżyków.


Jak widać do mojej mewy nadlatuje druga :))



Bardzo chciałam mieć w domu psa , a dzieci jeszcze bardziej. Długo przygotowywałam się na przyjęcie nowego członka rodziny.
Po wielu miesiącach przemyśleń jaki to ma być pies, biorąc pod uwagę niespełnione marzenia z dzieciństwa wybór padł na owczarka szkockiego. I tak w Sylwestra 2005 roku zamieszkał z nami 6- cio tygodniowy collac.




 

 W kilka chwil po przyjeździe do nowego domu.


Po dwóch dniach


Bardzo szybko wybrałem swoją ulubioną zabawkę,
dlatego nie gryzłem butów
 

 
Oto moi towarzysze zabaw i Przyjaciele
 
 
Moje pierwsze spacery 


 Bardzo szybko rosłem i za kilka tygodni byłem już taki


Mam już 1,5 roku



A tak wyglądam teraz i mam 2,5 roku.
  
Owczarki szkockie są nie tylko ładne, ale spokojne , łagodne, opiekuńcze i towarzyskie. Idealny towarzysz zabaw i Przyjaciel dzieci. Bardzo lubią się bawić i są pieszczochami, a jednocześnie bardzo szybko się uczą i są niezwykle posłuszne.
 
Miałam różne psy kundelki, Briarda, Dobermana , ale ten jest najwspanialszy :))
I uwielbia długie spacery i zabawy na świeżym powietrzu. 
A mitem jest ,że wymaga dużej pielęgnacji.
 

piątek, 6 czerwca 2008

Historyczne hafty - na komunię.




U mnie te gorsze dni bez igły. Jutro syn wyjeżdża na tygodniową pielgrzymkę z grupą ministrantów na Litwę , więc zakupy , pakowanie.
Dzisiaj też jeden z tych dni , których nienawidzę - mam migrenę. Głowa boli i pomaga tylko cisza i ciemność.
 
 
Dość narzekania. Dziś pokażę wam coś z mojej historii. Ponieważ niedawno skończył się maj i czas komunii, ja chcę pokazać obrazki jakie zrobiłam moim synom jako pamiątkę ich pierwszej Komunii św.



Uroczystość odbyła się w domu, więc i stół musiał być elegancki. Na tą okazję wyhaftowałam obrus o wymiarach 130 x 240 cm. Wzór pochodzi z Rico nr 69. Haftowany jest muliną Anchor i połączone tu są dwa wzory, ale czyż nie idealnie do siebie pasują??



 

środa, 4 czerwca 2008

Mewy kolejna odsłona.



Dzisiaj kolejna odsłona mewy. Niewiele wyszyłam , ale dziś chyba lepiej widać efekt białej muliny Royal DMC. Wczoraj mąż kupił mi jeszcze czarną Royal DMC i jej także użyłam do wyszycia końcówek skrzydeł i do konturów.


Niewiele , a to dlatego ,że po nocce dobrze mi się spało w dzień. Przez miesiąc urlopu odwykłam od zarwanych nocy.

 A od rana pogada też była senna , bo lał deszcz, który u nas był już bardzo potrzebny.


Ostatnie zakupy.
 
 
Wczoraj przed pracą wstąpiłam do Biedronki i kupiłam fajny tekstylny koszyk za niecałe 20 zł. Mnie ten koszyk przyda się jak będę jechać na wieś i nad morze ,aby spakować moje hafty. Do ogrodu na wsi też łatwiej będzie zabrać moje robótki. Jest bardzo pojemny i można go poskładać i nie zajmuje wiele miejsca.
 

 



Widoczna w środku kosmetyczka świetnie pasuje kolorystycznie do koszyka , a kupiłam ją z nr 20/21 Przyjaciólki również z myślą o haftach.
 
Dzisiaj nie odmówiłam sobie kupienia letniej torby , która jest dołączona do Vivy.
 
 


Ta torba dała mi do myślenie czy uszyć moją letnią torbę z mewą z tkaniny w odcieniach błękitu jaką kupiłam , czy też nie pomyśleć o uszyciu białej torby z granatowym haftem??
Mam nad czym myśleć, a jutro kolejny dzień w pracy i niestety nie znajdę czasu na XXX :((

wtorek, 3 czerwca 2008

Mewy







Wszystko co dobre szybko się kończy- niestety :((. 
Zaraz biegnę do pracy, ale chciałam jeszcze pokazać, że udało mi się zrobić kilka krzyżyków i troszkę mewy przybyło.



Obrazek haftuję muliną DMC, a białą DMC Royal, świetny efekt bo błyszczy, czego zdjęcie nie oddaje.


 Wrócili już moi rodzice i Lux wrócił do domu .


A szkoda przyzwyczaiłam się do spacerów z dwoma psami. 



Życzę wam miłego wieczoru przy igle i krzyżykach. Ja spędzę go też z igłą , ale do zastrzyków i kroplówek.