Dziś
mogę się pochwalić ,
że wczoraj miałam dobry dzień od samego rana.
Przed piątą rano wrócił bardzo zmęczony ,ale zadowolony mój synuś z
pielgrzymki.
Od 7.00 do 19.00 miałam dyżur spokojny jak nigdy.
Wczoraj też skończyłam haft na torbę i zaczęłam na kosmetyczkę.
Mewy latają , a dzięki mojej wyobraźni już słyszę ich skrzeczenie
Od rana mam pod opieką yorki siostry, są urocze i kochane.
Ja to taka psia mama, uwielbiam psy.
A oto Łukasz już dziś wypoczęty i po szkole bawi się z psami i mój Nero mimo, że jest zazdrosny godzi się na gości w domu.
Przesadziłam
moje calle i umieściłam je za oknem , niech też mają trochę słońca. Tym
co pytali czy są to rośliny jednoroczne odpowiadam: nie, nie są to
rośliny jednoroczne. Są zielone i kwitną do października, potem trzeba
je zasuszyć na zimę. Po zimowym spoczynku w kwietniu zaczynamy podlewać i
puszczają piękne zielone, w białe cętki liście. Zainteresowanym dodam,
że jest to kwiat, który lubi bardzo dużo wody i świetnie nadaje się do
oczek wodnych.
Zmienił się nieco wygląd bloga , na próbę wstawiłam nieco większe zdjęcia - wydaje mi się , że są bardziej czytelne.